Dziś zdarzyła się rzecz niesłychana, otóż... - spadł śnieg. Tak, ten lekki, mokry, zimny, w kontakcie z ziemią i butami zamieniający się w błotko, (nie)puszysty biały puch! Już szczerze mówiąc traciłam nadzieję na "zimowe święta", a tu - prooooszzzszz... takie miłe zaskoczenie :).
Nie przedłużając jednak... prezentuję wam dzisiaj malutki, słodziutki (ale mnie wzięło na zdrobnienia) komplecik - kolczyki i bransoletka - stworzone w... uwaga, uwaga - w pracy! Tak, ja pracuję. :) To tak niesamowite, że właściwie aż sama w to nie wierzę!
W każdym razie, oto on :
Nie przedłużając jednak... prezentuję wam dzisiaj malutki, słodziutki (ale mnie wzięło na zdrobnienia) komplecik - kolczyki i bransoletka - stworzone w... uwaga, uwaga - w pracy! Tak, ja pracuję. :) To tak niesamowite, że właściwie aż sama w to nie wierzę!
W każdym razie, oto on :
Przepraszam za jakość zdjęć, ale kiepskie światło i aparat w telefonie raczej nie daje dobrych efektów...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz